bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Sport

  • 17 maja 2020
  • wyświetleń: 5537

"Śląskie morze". Recenzja trasy wokół Jeziora Goczałkowickiego

W niedzielę, 10 maja zabraliśmy Państwa w podróż odcinkiem Wiślanej Trasy Rowerowej od Czechowic-Dziedzic do Krakowa. Dziś chcemy zabrać Was w drogę innym popularnym w naszym regionie szlakiem.

"Śląskie morze" - tak wiele osób z okolicy Jeziora Goczałkowickiego nazywa właśnie ten akwen. Jego dostępność jest wielkim atutem nie tylko dla żeglarzy, ale na przykład rolkarzy czy rowerzystów, którzy często przyjeżdżają na koronę zapory w Goczałkowicach.

Dzisiaj jednak nie wybierzemy się nad samą zaporę, ale wokół jeziora. Jest to jedna z najpopularniejszych tras w regionie. Sama aplikacja Strava pokazuje, że trasę tę przebyło do tej pory ponad 1200 kolarzy amatorów, nie licząc oczywiście innych miłośników jednośladów.

Mieszkańcy Bielska-Białej mogą rozpocząć wycieczkę wokół Jeziora Goczałkowickiego na ulicy Międzyrzeckiej, która potem przechodzi w ulicę Bielską. Potem w Międzyrzeczu wjeżdżamy w ulice Centralną oraz Rudzicką. Tutaj rozpoczynają się niewielkie trudności w postaci pagórków, które jednak nie powinny być trudnością dla wytrawnego rowerzysty.

Jadąc z Bielska-Białej mamy również inną opcję - wjechania w ulicę Cieszyńską, która potem w Jaworzu przechodzi w ulicę Bielską. W centrum Jaworza, na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną obok supermarketu Biedronka skręcamy w ulicę Strumieńską. Jadąc tą drogą dojeżdżamy do Rudzicy. Warto zauważyć, że i tutaj czeka na nas kilka górek do pokonania.

Na uwagę zasługuje też Dolina św. Wendelina w Rudzicy, do której z ulicy Strumieńskiej należy skręcić w ulicę Zdrojową - to malownicze i ustronne miejsce, gdzie każdy może wysłuchać szumu drzew czy też śpiewu ptaków.

Po zjechaniu z pagórka w Rudzicy dojeżdżamy do miejscowości Landek. Jedziemy w stronę Chybia przez las i znaną wszystkim cyklistom aleję Dębową w Chybiu. Dojeżdżając do centrum Chybia po prawej stronie możemy podziwiać kościół z lat 30. XX wieku. Jednak jeśli chcemy ominąć środek tej miejscowości i nie jechać zatłoczoną ulicą Bielską, możemy wjechać we fragment Wiślanej Trasy Rowerowej, który przechodzi przez ulicę Bieniowiecką (wjeżdżamy w nią tuż przed przejazdem kolejowym). Dalej należy kontrolować trasę popularnej "Wiślanki", która jest bardzo dobrze oznaczona pomarańczowymi tabliczkami. Na drogę Jasienica - Strumień wracamy w Zarzeczu.

Dojeżdżając do Strumienia warto zatrzymać się w tamtejszym parku z fontanną solankową. - Fontanna bowiem rozbryzguje najlepszą solankę w Polsce. Wydobywa się ją w pobliskim Zabłociu. Od dziesięcioleci jest ona wykorzystywana w prawie wszystkich polskich uzdrowiskach. Zawiera do 144 miligramów jodu na litr! W fontannie zobaczymy figurki małego człowieczka i żaby. Żaba to znak Żabiego Kraju, a ludzik jest utopcem - według śląskich legend utopce mieszkają w bagnach, stawach i rzekach, a od czasu do czasu wciągają ludzi do wody i topią - czytamy w jednym z przewodników.

W Strumieniu wjeżdżamy w drogę wojewódzką nr 939. Trzeba na niej uważać na ruch, między innymi samochodów ciężarowych, które przemieszczają się tutaj z DK-81 do DK-1. Po kilku minutach, w Wiśle Małej możemy podziwiać kolejny ciekawy kościół. Tym razem jest to drewniana świątynia, która została wzniesiona w latach 1775-82 przez Jerzego Laska (zwanego Beczałą) z Chybia i Jerzego Kaszturę z Łąki.

Jadąc od Wisły Wielkiej mamy już piękny widok na południe - na taflę jeziora Goczałkowickiego oraz Beskid Śląski i Mały. W tej miejscowości możemy zjechać również ulicą Zalewową do punktu widokowego, który znajduje się przy brzegu jeziora. Warto zatrzymać się tutaj i odetchnąć świeżym powietrzem po liczącej już ponad 30 km wycieczce.

Czechowice,CzechowiceDziedzice,JezioroGoczałkowickie,LoveCzecho,LoveSilesia,fotodnia,instagram
Pejzaż rozciągający się na Jezioro Goczałkowickie oraz Beskidy w punkcie widokowym w Wiśle Wielkiej · fot. mp


Po powrocie na drogę wojewódzką numer 939 czeka na nas kilka pagórków. Dojeżdżamy do Pszczyny i mamy dwie opcje - odpoczynek i wypicie kawy na pszczyńskim rynku z przejazdem przez park lub skręcenie w ulicę Zdrojową w kierunku korony zapory w Goczałkowicach-Zdroju. Oczywiście oba te warianty można połączyć. Warto zauważyć, że od Pszczyny do Goczałkowic prowadzi bezkolizyjna z ruchem samochodowym ścieżka rowerowa.

Dojeżdżamy nad zaporę Jeziora Goczałkowickiego i możemy zjechać z niej w Zabrzegu, sprowadzając rower po schodach. Wracamy do Bielska-Białej przez Zabrzeg ulicami Do Zapory oraz Sikorskiego, Ligotę ulicą Zabrzeską i Wapienicką oraz Międzyrzecze ulicą Ligocką.

Czy warto wybrać się na wycieczkę wokół Jeziora Goczałkowickiego? Zdecydowanie tak mimo tego, że prowadzi ona ruchliwymi trasami. Na rowerze szosowym trasę można przejechać w dwie i pół godziny przy średniej prędkości 25 km/h - cała trasa z centrum Bielska-Białej liczy około 60 km.

Ślad trasy wokół Jeziora Goczałkowickiego z aplikacji Strava
Ślad trasy wokół Jeziora Goczałkowickiego z aplikacji Strava

mp / bielsko.info

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.